Dołącz do nas:

Felietony

2017 09 12 | Tadeusz Zając

Nie ma nic za darmo

Straty materialne wynikające z wypadków w pracy systematycznie podaje GUS. Ale czy przeciętny pracownik zastanawia się ile to wszystko kosztuje? Czy ktoś z nas rozmyśla nad tym, żeby bezpiecznie pracować ktoś musi zainwestować w bezpieczne środowisko pracy? Ktoś musi zapłacić za tą ochronę, edukację, wszelkiego rodzaju zabezpieczenia. To są wymierne koszty, to jest czas w którym pracownik nie pracuje. Mnie się to należy, tak wielu pracowników do tego podchodzi, szkolenie jest obowiązkowe i nikt mi łaski w tym zakresie nie robi. A jeśli coś jest za darmo, to już z poprzedniego ustroju wiemy jak ludzie do tego podchodzą.

Największe problemy mamy w małych zakładach pracy, gdzie pracodawca nieustannie walczy o utrzymaniu się na rynku. Fakty są niestety takie, że w takich firmach nawet jeśli BHP jest ważne, to pędem życia spychane jest na dalszy plan. Należy sobie postawić uczciwie pytanie czy ktoś kto zatrudnia jednego czy dwóch pracowników powinien podlegać pod takie same wymogi prawne, jak ten który ma tych pracowników 5000? Czeka nas bardzo merytoryczna dyskusja nad nowymi uregulowaniami w kodeksie pracy. A jest o czym mówić. Świat poszedł do przodu, a BHP troszeczkę zostało z tyłu. Jeśli tego nie uwzględnimy, w całościowym myśleniu o BHP to będziemy mieli coraz większy kłopot.  Już teraz mamy do czynienia ze zjawiskiem, które niestety mocno się utrwala. Na tak zwane „umowy śmieciowe”, które nie obligują pracodawców w zakresie przepisów BHP, pracuje coraz więcej osób. Ale to jeszcze pół biedy. W tegorocznym badaniu „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2016”, 13 proc. respondentów przyznaje, że pracuje bez jakiejkolwiek umowy (a w przypadku pracowników fizycznych odsetek ten sięga nawet 17 proc). To są ludzie, którzy są zdani sami na siebie,  poza jakimkolwiek systemem ochrony. Jeśli zestawimy to z informacją, o odnotowanym w tym roku ponad 15 proc. wzroście wypadków śmiertelnych, to jest się czym zajmować. A chyba każdy z nas ma świadomość, iż   dane przedstawiane przez GUS mogą być niedoszacowane.

15 proc. wzrost! Musimy coś z tym zrobić, musimy zacząć działać! Osobiście uważam, że wielką rolę w poprawie tych zatrważających statystyk mogłyby odegrać media publiczne w Polsce. To one z racji na ich misję, powinny kształtować świadomość obywateli w zakresie bezpiecznych zachowań, umiejętności chronienia i dochodzenia swoich praw w przypadku zdarzeń wypadkowych. Media muszą nas systematycznie edukować w zakresie społecznych kosztów zaniedbań w obszarze BHP.

Ekspert
Tadeusz Zając
Tadeusz Zając

Ekspert ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Do 1984 roku zdobywał doświadczenie zawodowe w branży budowlanej, m.in. jako kierownik działu kadr w Kombinacie Budownictwa Miejskiego w Warszawie. Następnie w latach 1985- 2004 zawodowo związany był z Państwową Inspekcją Pracy pełniąc takie funkcje jak: główny specjalista w departamencie prawnym Głównego Inspektoratu Pracy, zastępca głównego inspektora pracy i główny inspektor pracy. W 2004 został dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie. W latach 2008-2011 ponownie pełnił obowiązki głównego inspektora pracy. Jest społecznym doradcą Prezydenta Pracodawcy RP.